W tym 6-minutowym wideo pokazuję, od czego naprawdę zaczyna się powrót do formy po czterdziestce - i dlaczego kolejne diety, okienko 16/8 oraz treningi na zabój nie miały u Ciebie prawa zadziałać. Działa również wtedy, gdy próbowałaś już wszystkiego i zdążyłaś uwierzyć, że problem leży po Twojej stronie.
Rozmowa trwa 30 minut, jest bezpłatna i do niczego nie zobowiązuje. Niczego na niej nie sprzedaję - wspólnie sprawdzamy, czy ta metoda ma sens w Twojej sytuacji.
Krótko i bez owijania, żebyś wiedziała, na co poświęcasz te kilkanaście minut.
Materiał ma charakter edukacyjny. Nie stanowi porady medycznej i nie zastępuje konsultacji z lekarzem.
Jeśli rozpoznajesz choć trzy z tych sytuacji, problem nigdy nie leżał po Twojej stronie.
Wszystkie te metody pomijały ten sam, pierwszy krok. Dlatego działały u dwudziestolatki, a u Ciebie nie miały prawa zadziałać.
To nie jest kolejna dieta cud ani głodówka pełna wyrzeczeń. To pięć etapów w ustalonej kolejności, które wspierają organizm w powrocie do równowagi, zanim w ogóle zaczniesz cokolwiek liczyć.
Zaczynamy od organu, który odpowiada za przetwarzanie tego, co jesz. Kiedy jest przeciążony, cała reszta pracy nie ma się na czym oprzeć. Ten etap wspiera go w powrocie do normalnego rytmu - i dlatego jest pierwszy, a nie ostatni.
Wyciszamy tryb ciągłego napięcia i zatrzymywanie wody. To moment, w którym u większości kobiet odpuszczają napady głodu, a Ty przestajesz walczyć z własnym organizmem o każdy posiłek.
Dopiero teraz układamy jedzenie. Bez odważania gramów i bez rezygnacji z tego, co lubisz. Przy okazji uczysz się planować budżet na zakupy, więc miesięcznie oszczędzasz.
20 do 30 minut, trzy lub cztery razy w tygodniu, w domu. Tyle, żeby ciało zaczęło pracować, i ani minuty więcej - bo nadmiar treningu przy dużym napięciu potrafi działać przeciwko Tobie.
Utrwalamy to, co zadziałało, żeby efekt został z Tobą po zakończeniu programu. To jest ta część, której nie ma w żadnej diecie z internetu.
Nie zostajesz z plikiem PDF i życzeniami powodzenia. Codziennie wiesz dokładnie, co masz zrobić, a kiedy coś się sypie, masz do kogo napisać.
30 minut, bezpłatnie, bez zobowiązań.
Bez wychodzenia z domu, bez karnetów i bez wydawania fortuny na zabiegi.
Wioletta
Jeszcze kilka lat temu byłam kobietą, która odruchowo zasłaniała brzuch ręcznikiem przed własnym lustrem. Byłam na wszystkich możliwych dietach, ćwiczyłam na zabój i wydawałam trzy tysiące złotych miesięcznie na zabiegi, a waga stała w miejscu.
Aż pewnej nocy, nie mogąc zasnąć, siedziałam przed komputerem i czytałam kolejne artykuły medyczne. I wtedy mnie olśniło. Zrozumiałam, że wszystkie te metody pomijały ten sam pierwszy krok. Tak powstał Reset Wątrobowy - pięć etapów w kolejności, która ma sens.
Po trzech miesiącach pracy własną metodą wróciła mi energia, a na plażę po latach założyłam wreszcie dwuczęściowy kostium. Dziś prowadzę tą samą drogą kobiety, które próbowały już wszystkiego.
Dzień po dniu, żebyś wiedziała, na co się piszesz - i dlaczego nie zaczynamy od przewrotu w całym życiu.
Zaczynasz od pierwszego etapu, nie od wywracania kuchni do góry nogami. Bez liczenia kalorii i bez wyrzucania połowy lodówki. Tyle, żeby dało się to zrobić w zwykły roboczy dzień.
Patrzymy nie na wagę, tylko na sen i na wieczory. To po nich najwcześniej widać, czy pierwszy etap w ogóle ruszył - waga jest ostatnia w kolejce.
Dokładamy ruch: 20 do 30 minut w domu, trzy albo cztery razy w tygodniu. Tyle, żeby ciało zaczęło współpracować, a nie tyle, żeby odpuścić po tygodniu.
Po tygodniu wiesz, czy taki sposób pracy do Ciebie pasuje - zanim zdążysz się zniechęcić. Dopiero na tym planujemy kolejne etapy.
* To opis przebiegu metody, nie obietnica wyniku. Tempo i efekty zależą od punktu wyjścia, stanu zdrowia i konsekwencji we wdrażaniu.
Żebyś dokładnie wiedziała, na co się umawiasz. Bez niespodzianek i bez prezentacji sprzedażowej.
Opowiadasz, co już próbowałaś, co u Ciebie nie zadziałało i jak wygląda Twój zwykły dzień. Ja przede wszystkim słucham i notuję.
Pokazuję Ci, który etap metody jest w Twoim przypadku wąskim gardłem i dlaczego dotychczasowa praca nie miała się na czym oprzeć.
Wychodzisz z rozmowy z trzema konkretnymi krokami dopasowanymi do Twojej sytuacji - niezależnie od tego, czy zdecydujesz się na dalszą współpracę.
Jeśli uznam, że nie jestem w stanie Ci pomóc, powiem to wprost i podpowiem, gdzie warto szukać dalej.
Ta rozmowa nie jest prezentacją sprzedażową w przebraniu. Nie ma na niej slajdów, licznika ani zdania „decyzja tylko dzisiaj".
Jeśli po trzydziestu minutach uznam, że nie jestem w stanie Ci pomóc, powiem to wprost. Mogę sobie na to pozwolić, bo pracuję tylko z kobietami, u których widzę, że ta metoda ma sens.
Jedyne, co możesz stracić, to pół godziny. Jedyne, co możesz zyskać, to jasność, na czym naprawdę stoisz.
Sama myślałam dokładnie to samo, więc odpowiem po kolei.
Rozumiem, sama tak myślałam. Rynek karmi nas metodami na szczupłą sylwetkę, ale żadna nie spina kluczowych elementów w całość i w wielu miejscach zostawia Cię samą sobie. Przede wszystkim żadna nie zaczyna od pierwszego etapu - a to jak budowanie domu od drugiego piętra.
Przez cały czas wdrażania prowadzę Cię za rękę. Nie ma opcji, żeby moja klientka nie wiedziała, od czego zacząć i co robić jutro. Jeśli chcesz zobaczyć, jak to działa w praktyce, posłuchaj relacji kobiet powyżej.
Warunki omawiamy dopiero na rozmowie, bo zależą od tego, na jakim etapie jesteś i ile wsparcia potrzebujesz. Na razie policz coś innego: ile kosztowały Cię do tej pory zabiegi, masaże, suplementy i poradniki, które nic nie dały - i ile kosztuje Cię każdy kolejny miesiąc w tym samym miejscu.
Kilkanaście minut dziennie na obejrzenie materiału i zastosowanie zaleceń, plus 20 do 30 minut ćwiczeń w domu trzy lub cztery razy w tygodniu. Bez dojazdów i bez wychodzenia z domu - czyli mniej czasu, niż zajmuje jeden dojazd na zabieg do gabinetu.
Nie jestem lekarzem i nie stawiam diagnoz. Ta metoda to praca nad nawykami, jedzeniem i ruchem - wspiera organizm, ale nie zastępuje opieki medycznej ani leczenia. Jeśli jesteś pod opieką lekarza lub przyjmujesz leki, skonsultuj z nim wprowadzenie jakichkolwiek zmian wcześniej.
Mnie strach też długo trzymał w strefie komfortu. Odpowiedni moment nigdy nie nadchodzi sam, wszystko zależy od decyzji tu i teraz. A ta decyzja to na razie tylko trzydzieści minut rozmowy, do niczego Cię nie zobowiązującej.
Zrzucenie balastu i powrót do formy nie jest ani trudne, ani nieosiągalne. Wystarczy zacząć od właściwego kroku. Wybierz termin, który Ci pasuje - 30 minut, bezpłatnie, bez zobowiązań.
Wybierasz termin w kalendarzu, rozmawiamy 30 minut i wspólnie sprawdzamy, czy ta metoda ma sens w Twojej sytuacji. Bez opłat i bez zobowiązań.
Bezpłatna rozmowa, 30 minut, bez zobowiązań
Wybierz termin